Artykuł oryginalnie został opublikowany na łamach magaznu Forbes.

Wraz z rozwojem koncepcji Smart Cities (klasyfikowanych wg skali zaproponowanej przez Boyda Cohena), zmianie uległo podejście do możliwości i kierunków implementacji inteligentnych rozwiązań. Obecnie „smart” chce – i co ważniejsze – może być każde miasto bez względu czy liczy 1 milion, 300 czy 50 tysięcy mieszkańców. Wynika to chociażby z dostępności i realizacji licznych programów i projektów służących wdrażaniu nowoczesnych technologii w różnych obszarach miasta.

Jednym z aspektów idei Smart Cities 2.0, której realizacja przeważa w Polsce, jest otwieranie zasobów danych miejskich do wykorzystania przez podmioty zewnętrzne. Systemy do zarządzania komunikacją zbiorową, ruchem ulicznym, energią, zielenią i wieloma innymi obszarami wytwarzają ogromne zbiory danych. Wdrożenie procesu ich udostępniania niesie ze sobą znaczące korzyści, począwszy od wzrostu przejrzystości i skuteczności funkcjonowania organów administracji publicznej, zwiększenia udziału obywateli w sprawowaniu władzy i w procesie ponownego wykorzystania danych, czy budowanie środowiska innowacyjnego jako wsparcia dla firm i przemysłu kreatywnego (wg Programu Otwartych Danych na lata 2021-2027). Dlatego obecnie otwieranie danych nie jest trendem czy praktyką największych aglomeracji, tylko koniecznością z punktu widzenia rozwoju każdego miasta.

Regulacje prawne w zakresie otwartych danych

Wchodząca w życie 8 grudnia 2021 roku zaktualizowana Ustawa o otwartych danych i ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego zobowiązuje określone w niej podmioty, np. jednostki sektora finansów publicznych, do udostępniania lub przekazywania tychże informacji w celu ponownego wykorzystywania. Dodatkowym bodźcem aktywującym proces jest umocowanie w ustawie Programu Otwartych Danych (POD) oraz Portalu Danych. Głównymi celami tych działań są m.in.: zwiększenie dostępności danych na Portalu, poprawa ich jakości, wzrost wykorzystania i wymiany danych, czy podnoszenie wiedzy pracowników administracji publicznej w zakresie otwierania i zarządzania danymi. 

Wspomniana ustawa z całą pewnością wpłynie na rozwój rynku otwartych danych – więcej będzie mogło zostać wykorzystanych do prowadzenie analiz i badań. Istnieje grupa, głównie dużych aglomeracji miejskich, która etap wdrażania takich rozwiązań wykonała już w ramach realizacji działań strategicznych lub wdrożenia normy ISO37120 Zrównoważony rozwój społeczny – Wskaźniki usług miejskich i jakości życia. Trzeba mieć jednak na uwadze szeroki zakres podmiotów publicznych, które dotychczas nie wdrożyły praktyk związanych z otwieraniem danych. W tym gronie są również małe i średnie miasta objęte ustawą. 

– Wychodzimy naprzeciw tym mniejszym samorządom – miastom, których liczba mieszkańców zaczyna się od ok. 30-50 tysięcy. Mówimy, że pomożemy im otworzyć dane, aby spełnić wymagania ustawowe, ale również pokazujemy, że warto wyjść nieco przed szereg, bo to będzie opłacalne. – mówi Mirosław Eggert, Prezes spółki ELDRO TECHNOLOGIE, która ma doświadczenie w obszarze Smart City, w tym otwierania danych z systemów miejskich.

W ostatnich latach można zaobserwować, z jaką dynamiką te mniejsze samorządy wdrażają nowe technologie w poszczególnych obszarach funkcjonalnych, stając się bardziej innowacyjnymi. Otwarte dane są jednym z aspektów miejskich przemian, które przyciągają coraz więcej podmiotów chcących skorzystać z zasobów sektora publicznego. Dlatego miasta nieograniczające się do realizacji minimalnych wymagań ustawowych, a podejmujące wysiłek rozwinięcia tej idei, zyskają w perspektywie kilku lat znaczącą przewagę i mają szansę wyznaczać trendy w tym zakresie.

Nie każda dana ma taką samą wartość

W przypadku „otwierania danych” dochodzi do błędnej interpretacji tej czynności przez podmioty zobowiązane. Sama publikacja informacji publicznej na stronie internetowej czy w Biuletynie informacji Publicznej nie spełnia wymogów określonych w ustawie. Otwieranie danych to proces oparty na ponownym wykorzystaniu przez użytkowników informacji sektora publicznego, przekazywanych w postaci elektronicznej z zachowaniem zasad ich kompletności, aktualności, źródłowej wersji i otwartego formatu przeznaczonego do odczytu maszynowego.

Kluczową kwestię stanowią tzw. poziomy otwartości danych (wg Tima Bernersa-Lee), które mówią o jakości ich przygotowania pod kątem dalszego przetwarzania. Należy dążyć do udostępniania danych w formacie, który jest przeznaczony do odczytu maszynowego. Celem jest umożliwienie ich przetwarzania czy łączenia zbiorów, co zwiększa ich wartość. W tym kontekście warto zwrócić uwagę, że nie zaleca się publikacji danych na pierwszym poziomie otwartości (np. skan dokumentu umieszczony na portalu jako plik JPG albo PDF).

O dobrej i użytecznej jakości danych można mówić od poziomu trzeciego, który daje szereg możliwości przetwarzania, w szczególności udostępnianie ich przez interfejs programistyczny (API). Jest to najbardziej pożądana forma dostępu, gwarantująca użytkownikom możliwość budowania nowych interakcji pomiędzy aplikacjami, z których korzystamy każdego dnia.

Mapa Technologii dla Miast opracowana przez Polski Fundusz Rozwoju

Źródło: opracowanie własne ELDRO TECHNOLOGIE

Otwieranie danych jest procesem

– Zauważamy w miastach, z którymi rozmawiamy, że otwieranie danych kojarzone jest z projektem, o wyraźnie określonym początku i końcu. Ponadto istnieje przekonanie, że proces ten wymaga jednorazowo dużego nakładu pracy i udostępnienia dosłownie wszystkich danych miasta jednocześnie. – dodaje Paweł Piechowiak, Doradca Zarządu ELDRO TECHNOLOGIE – W obu przypadkach należy zaprzeczyć, a to z kolei pokazuje, że największym wyzwaniem dla otwierania danych nie są zmiany organizacyjne czy wdrażanie nowych technologii, ale właśnie zmiana sposobu myślenia. 

Dlatego cały proces warto rozpocząć od analizy zastanej sytuacji: sprawdzenia regulacji prawnych w mieście, inwentaryzacji systemów informatycznych, a także ewidencji zbiorów danych już funkcjonujących. Dopiero następnym etapem jest wdrożenie dedykowanej platformy, na której dane mogą być udostępniane etapami, z uwzględnieniem stopnia ich przygotowania czy wymagalności. 

Drugim czynnikiem, który często stanowi blokadę do działania dla miast, jest poczucie, że muszą one wiedzieć co z tymi danymi zrobić, do czego je użyć – nie jest to jednak rola urzędów. Celem otwierania danych jest wykorzystanie potencjału informacji sektora publicznego, a budowanie wartości dodanej należy głównie do biznesu i nauki. Miasta w swoim zakresie powinny ocenić, które dane mogą być wartościowe z punktu widzenia przedsiębiorstw, czym dodatkowo mogą pobudzać innowacyjność.

Dlaczego warto otwierać dane?

Po pierwsze, oczekiwania społeczne dotyczące transparentności działań samorządów stają się coraz większe, a pożądany w tym zakresie poziom satysfakcji interesariuszy można uzyskać najłatwiej dzięki otwieraniu miejskich zbiorów danych. Wiążą się z tym również aspekty wizerunkowe, które skłoniły największe miasta w Polsce do stworzenia dedykowanych portali danych. Do tego grona należy m.in. Warszawa, Gdańsk, Gdynia czy Rzeszów. 

Po drugie, współpraca z biznesem. Jednym z głównych celów otwierania danych jest pobudzenie innowacyjności, a tej nie brakuje przedsiębiorcom. Udostępnione w odpowiednim formacie dane mogą przyczynić się do stworzenia produktu lub usługi, których finalnymi beneficjentami są mieszkańcy. To właśnie ci użytkownicy stanowią dla miast główny wyznacznik właściwego kierunku funkcjonowania. Doskonałym przykładem działań służących mieszkańcom jest budowa wszelkiego typu aplikacji dostarczających informacji o transporcie zbiorowym. Samorządy, które decydują się na udostępnianie danych są postrzegane przez sektor prywatny jako innowacyjne, otwarte na nowe technologie, co sprzyja przyciąganiu nowych inwestorów i przedsiębiorstw, w tym start-upów. 

Po trzecie, regulacje prawne. Uchwalona w tym roku ustawa zobowiązuje jednostki sektora finansów publicznych (w tym jednostki samorządu terytorialnego, związki metropolitalne) do otwierania danych zgodnie z określonymi wytycznymi, mówiącymi m.in. o jakości tych danych. Działania centralne, w szczególności wsparcie oferowane przez POD, mają szansę w realny sposób spowodować upowszechnienie się otwierania danych w oczekiwanej formie przez mieszkańców i biznes.

– Pytanie, na które każde z miast musi sobie odpowiedzieć, to czy chce po prostu wypełnić ustawowy obowiązek, czy jednak stosować najlepsze praktyki, bazujące na przeprowadzonych wdrożeniach. Przykłady miast współpracujących z nami w tym aspekcie pokazują, że celem wykorzystania praktyki udostępniania danych jest synergia między: zadowolonymi mieszkańcami, właścicielami organizacji działających na terenie miasta oraz samego miasta, które zyskuje nie tylko atrakcyjny wizerunek, ale również i nowych partnerów strategicznych z kręgu biznesu.– komentuje Marcin Piekarek, Dyrektor ds. Operacyjnych ELDRO TECHNOLOGIE.

Rozwiązania chmurowe jako optymalna ścieżka wdrożenia

Miasta wdrażając platformę otwartych danych, mogą zdecydować się na budowę własnej infrastruktury (z uwzględnieniem serwerowni oraz jej obsługi) lub wybrać wariant rozwiązania usługowego „w chmurze”. Ta nowoczesna opcja jest tym bardziej atrakcyjna, że na rynku działa podmiot – Operator Chmury Krajowej, który jest najbardziej wyspecjalizowanym dostawcą chmury obliczeniowej w Polsce.

– Naszym celem jest przyspieszenie cyfrowej transformacji przedsiębiorstw, ale także instytucji publicznych, Dlatego oferujemy im elastyczną i skalowalną infrastrukturę w modelu usługowym oraz całą gamę gotowych rozwiązań dostępnych w chmurze. Organizacje, które chcą z nich skorzystać mają do wyboru naszą własną platformę oraz chmury publiczne globalnych dostawców: Google Cloud i Microsoft Azure. Na każdej nich mogą funkcjonować wyspecjalizowane rozwiązania naszych partnerów technologicznych, takich jak ELDRO TECHNOLOGIE – w tym przypadku służące otwieraniu danych. – mówi Paweł Ławecki, Wiceprezes Operatora Chmury Krajowej.

Przewaga portalu danych w chmurze to przede wszystkim szybkość i sprawność wdrożenia. Dzięki doświadczeniu obu podmiotów proces otwierania danych może zostać przeprowadzony w mieście kompleksowo – od analizy sytuacji po implementację systemu. Nie ma również konieczności inwestowania w infrastrukturę, która musi gwarantować bezpieczeństwo danych, jak i sprostać wysokim obciążeniom. To z kolei przekłada się na obniżenie kosztów całego zadania. I co być może najistotniejsze – zastosowana technologia daje możliwość szybszej rozbudowy i rozwoju funkcjonalnego systemu.

– Biorąc pod uwagę powyższe aspekty, otwieranie danych nie musi – a wręcz nie powinno – być procesem, którego miasta się obawiają. Liczymy, że ze wsparciem Operatora Chmury Krajowej jesteśmy w stanie dotrzeć z tym przekazem przede wszystkim do miast małych i średnich. Jesteśmy przekonani, że mogą one nie tylko realizować zadania wynikające z ustawy, ale również wyznaczać trendy w tym obszarze, pokazując, że miasto każdej wielkości może być smart. – dodaje Paweł Piechowiak, Doradca Zarządu ELDRO TECHNOLOGIE.

Podobne wpisy

Przeczytaj nasze inne artykuły o podobnej tematyce:

  • Otwarte Dane w świecie nowych technologii, niezmiennie stanowią jeden z głównych tematów rozważanych przez inżynierów. Pomimo postępu wciąż borykamy się z wieloma problemami dotyczącymi udostępniania, bezpiecznego przesyłu czy w końcu ponownego wykorzystania danych przez programistów i obywateli.

    Zobacz cały artykuł
  • ELDRO TECHNOLOGIE nawiązało współpracę z Chmurą Krajową w zakresie usług związanych z korzystaniem i przenoszeniem danych oraz systemów do chmury.

    Zobacz cały artykuł
  • ELDRO TECHNOLOGIE uczestniczy w II etapie projektu INZNAK jako partner technologiczno-wdrożeniowy.

    Zobacz cały artykuł